Krzywa poszewka

Poszewka wyszła mi krzywa. Kwadraty zmieniły się w prostokąty, a zamek wszyty ręcznie i nierówno.

Co nie zmienia faktu, że funkcjonalne toto jest nadal. I tego, że robiło mi się to całkiem przyjemnie. 

Zaczęłam dziergać koc. Trochę to potrwa, ale to nie wyścig przecież.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Łucznik Zofia 2015

Scottish impressions

Ostatni bohater