Mort
Zabawna książka o Śmierci, pierwsza z podcyklu. Dużo tu o słabostkach ludzkich, choć także o sile. Czyta się toto dobrze i coraz bardziej Śmierć lubi. Zwłaszcza, gdy paraduje w kuchennym fartuszku lub gdy wyławia kociaki ze studni (NAPRAWDĘ MOŻNA SIĘ ZDENERWOWAĆ). Nie jest to ubaw po pachy jak w "Wiedźmikołaju", ale nadal kawał porządnej satyry w stylu fantasy. Info dla osób niewidomych: okładkę narysował niezapomniany Josh Kirby, więc dużo się na niej dzieje. Powiedziałabym nawet, że okładka bardziej od tekstu szaleńcza. Na białym Pimpusiu (koniu Śmierci) cwałują Mort, Ysabell, księżniczka Keli i mag Cutwell. Bokiem leci sam Śmierć w stylowej czarnej szacie i z obowiązkową kosą. A dołem leci zielony słoń. Tak, dobrze przeczytaliście. Zielony słoń.