Posty

Cząberek

Obraz
Czyli dwie komiksowe opowieści o życiu czarnego kota. O tym, jak jeden dom stracił, a nowy zyskał. O przyjaźni z ludźmi i zwierzętami. O strachu, nadziei, nabywaniu i wychodzeniu z traumy, a także o tym, że dobre chęci czasem nie wystarczą.  Każdy tomik oprócz dużych emocji dostarcza też naukę. Nienachalną, ale bardzo przydatną. I dającą nadzieję na dobre zakończenie. Same rysunki są przeurocze i zwierzęta wypadają na nich znacznie lepiej niż ludzie. Biorąc pod uwagę temat, ma to głębszy sens.  Info dla osób niewidomych: w pierwszym tomie Cząberek patrzy swymi zielonymi oczami w górę i uszy też stawia w górę. Tło za nim jest ciepło żółte. W drugim na jego głowie siedzi miniaturowy pies, a na uchu wisi miniaturowy kot. Oba jasnoróżowe. Tu tło jest malinowe. Na obu okładkach Cząberek uśmiecha się od wibrysa do wibrysa. Pytacie, po co pisać o komiksie dla osób, które go i tak nie zobaczą? Po pierwsze, może coś jednak zobaczą. A po drugie, te komiksy to także dialogi i wyrazy dźwi...

Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie

Obraz
Podróże na inne kontynenty i do innych ludzi. Kamerun, Arabia Saudyjska, Stany. Przyjaciel, żona, ojciec. Wartości afrykańskie, arabskie, europejskie. Zderzenie oczekiwań. Odwaga przyznania kim jesteśmy, a kim się (jeszcze?) nie umiemy stać. Druga po "Chrobocie" bardzo dobra książka Michniewicza. Info dla osób niewidomych: okładka utrzymana jest chłodnych kolorach. Dwie trzecie zajmuje zdjęcie autora idącego szosą na jakimś pustkowiu. Z tyłu widać odległe góry i bardzo niebieskie niebo. Autor nosi okulary przeciwsłoneczne, ma krótko przycięte włosy, wąsy i hiszpańską bródkę. Ubrany jest w ciemnoszarą turystyczną koszulę z krótkimi rękawami, spodnie koloru piasku i solidne buty. Ręce założył z tyłu.  Jego imię i nazwisko wypisane są granatowym, a tytuł książki białym fontem. Pod tytułem widnieje poprzeczna biała linia, a na jej tle, w białych kółkach fotografie osób, które zabrał w podróż. Wszystkie wykonane przez autora, jak również te wewnątrz książki. Tylko jego portret na ...

Biała magia

Obraz
Zbiór opowiadań napisanych przez Maud między rokiem 1897 a 1934. Odnaleziono je wiele lat po jej śmierci i po raz pierwszy opublikowano w Kanadzie w roku 1990. Widać w nich fascynację parapsychologią, silną emocjonalność (czułostkowość wręcz), konserwatyzm, umiłowanie piękna i ogromny idealizm. Zestawiwszy te krótkie utwory z wiedzą o życiu autorki, otrzymujemy podręcznikowy przykład eskapizmu. Lektura tylko momentami była dla mnie przyjemna. Trzymał mnie przy niej głównie upór i to, że cały tomik jest dość cienki. Pierwsze dwa tomy o Ani z Zielonego Wzgórza to przy nim arcydzieła. Info dla osób niewidomych: na trawiastozielonym tle nazwisko autorki i tytuł książki wypisane są żółtym, fantazyjnym fontem. Na środku okładki widnieje oprawiona w żółtą ramkę reprodukcja widokówki z młodą kobietą trzymającą bukiet kwiatów. Kobieta ma włosy ułożone w fale, podwinięte tak, że nie widać ich końców. Nosi sukienkę z krótkim rękawem, ozdobioną sztucznymi kwiatami i koronką przy dekolcie. Jej fryz...

Chłopki

Obraz
Dość chaotyczna, choć ciekawa książka. Uświadamia skąd wziął się archetyp matki karmicielki, czemu kobiety bywają uległe, rodzice nieczuli, czemu inteligencja wciąż pogardza klasą robotniczą i rolnikami. W skrócie pokazuje jak byt określa świadomość. Obecną i przyszłą.  Info dla osób niewidomych: okładka w kolorze ciepłej żółci przedstawia starszą kobietę w chustce na głowie, zgrzebnej kurtce i spódnicy, w zniszczonych butach. Kobieta idzie pochylona pod ciężarem niesionych przez nią wiader z wodą. Ma jej w tym pomóc koromysło, które pewnie też swoje waży. Za głową kobiety graficzka wycięła w tle białe koło, co ma chyba sugerować aureolę. Na oryginalnym zdjęciu jej nie ma. Są za to wiejskie chałupy i droga. A samo zdjęcie pochodzi z roku 1932. Zamieszczam je tutaj jako drugie.

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie

Obraz
Ciekawa konstrukcja fabularna. Dużo przemocy. Trochę czułości. Niestety nie udało mi się w tę książkę wczuć, za dużo tu było konstrukcji. Za mało siły emocjonalnej. Info dla osób niewidomych: okładka wygląda jak wycinanka. Na turkusowym tle mnóstwo szczegółów. Górą deszcz, róże za płotem, delfin, statek, samochód, kawa na stoliku i butelka wina. Przez falujący środek płynie tytuł. A dołem miasto z gwiazdami jak na karuzeli nad łóżeczkiem malucha, nas nią koty. Obok meczet, gałęzie z liśćmi i samolot.  Wszystko i nic. Bez filtra. Żeby nikt nie mógł zarzucić, że okładka czegoś nie pokazała. Zupełnie jak tekst w środku.

Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku

Obraz
Ten reportaż Rokity jest o wiele bardziej napakowany wiedzą niż jego późniejsza "Odrzania". Jednocześnie oba to nie tylko reportaż, to poszukiwanie tożsamości. W "Kajś" najbardziej podoba mi się przedstawienie śląskości przez pryzmat losów własnej rodziny, od czasów zaborów po dzisiejsze. Poza tym skromność autora, który swych słabości nie kryje i chętnie oddaje głos tym, którzy o Śląsku wiedzą więcej, bo zajmują się nią od lat. Co nie przeszkadza mu być krytycznym, gdy zajdzie potrzeba. I wstawki z języka śląskiego. I fakt, że książka została nań przetłumaczona, tytuł to "Kajś. Gyszichta ô Gōrnym Ślōnsku".  Dobre to, nie tak poetyckie jak "Odrzania", lecz nadal dobre. A kawałek o jedzeniu na rowerze i jego skutkach dla pisania zwyczajnie mnie rozbroił.  Info dla osób niewidomych: okładka jest biała, na samej górze widać czarno-białe zdjęcie człowieka jadącego rowerem po ulicy z ceglanymi kamienicami. Mogło być zrobione wszędzie na Śląsku, a wyd...

Maud Montgomery. Uskrzydlona

Obraz
Na tę biografię polowałam w bibliotece chyba z rok. Ponad sześćset stron pochłonęłam w nieco ponad dwa tygodnie, a nie nawykłam do aż tak grubych tomiszcz. Mary Henley Rubio stworzyła biografię prawie doskonałą. Mamy w niej wszystko, czego udało jej się dowiedzieć o prywatnym i publicznym życiu Lucy Maud Montgomery. Mamy tło społeczno-kulturalne dziewiętnasto i dwudziestowiecznej Kanady. Mamy odwołania do listów, gazet, wywiadów, dzienników Maud, wszelkie zdjęcia. Mamy wreszcie wyraźnie rozróżnione fakty i przypuszczenia autorki. Ogrom pracy jest imponujący, a pióro lekkie. Czego brakuje do doskonałości? Mniej spisów zebrań, zamiana przypisów końcowych na dolne, spisu treści, a ze strony tłumaczki spójnych tytułów książek Maud i bohaterów w niej wstępujących. Poza tym przydałoby się podzielić to wydanie na dwa tomy, bo jeden jest bardzo ciężki i nieporęczny (spróbujcie go czytać na stojąco w tramwaju, będąc jednocześnie obwieszoną np. torebką i torbą z laptopem).  PS istna kopalnia...