Posty

Krzywa poszewka

Obraz
Poszewka wyszła mi krzywa. Kwadraty zmieniły się w prostokąty, a zamek wszyty ręcznie i nierówno. Co nie zmienia faktu, że funkcjonalne toto jest nadal. I tego, że robiło mi się to całkiem przyjemnie.  Zaczęłam dziergać koc. Trochę to potrwa, ale to nie wyścig przecież.

Magiczne tenisówki mojego przyjaciela Percy'ego

Obraz
Przyjaźń, przełamywanie własnej słabości, humor, wzruszenie. Kompletnie różne osobowości i rodziny. Potęga wiary w magiczny przedmiot. Jej mroczne oblicze. Dorastanie.  Nieźle się to czyta. Chętnie sięgnę po drugą część trylogii. Info dla osób niewidomych: na bordowym tle widać różne szare przedmioty. Przede wszystkim tenisówki z tytułu, ale także skrzynkę pocztową, szpulkę nici i igłę, szafę, gramofon z płytą, samochód zabawkę, telefon tarczowy, plaster. Wszystkie one zajmują poczesne miejsce w niniejszej opowieści. 

Księga Ludensona

Obraz
Żywy, barwny język. Nieco dziecinne ilustracje. Wartka, zazębiająca się akcja. Sprawne prowadzenie postaci. Współczesność zgrabnie złączona z baśniowością. Drugorodny wytrwale słuchał, mimo że zwykle woli książki wiedzowe. Dla mnie była to uczta. Info dla osób niewidomych: czerwona okładka stylizowana jest na starą księgę. Tytuł żółty, wypisany niby starodawną czcionką. Ze środka, spod tytułu, z romboidalnego okienka patrzą na nas główni bohaterowie - Natalia, Marta, Mania, Ludenson i Jacek. Z boku rombu spogląda Stefan Jettecki. Książka świetnie nadaje się do czytania na głos, więc audiobook byłby niezłym pomysłem. A jeszcze lepiej słuchowisko. 

Pan raczy żartować, panie Feynman!

Obraz
Autor bardzo lubi się chwalić, co można zrozumieć u tak uzdolnionego człowieka. Kłopot w tym, że jakoś mnie to nie porywa. Porzuciłam bez żalu. Info dla osób niewidomych: okładka to zdjęcie portretowe Feynmana przerobione na rysunek pastelami suchymi. Mało oryginalne. 

Hamak ze stanika

Obraz
Umiarkowanie interesujące wywiady z dziećmi w wieku od 9 do 15 lat. Na każdy temat. Kim są, co lubią, a czego nie, co sądzą o szkole i dorosłych, co robią w wolnym czasie, a co na co dzień, jakie mają stosunki z rówieśnikami, co je śmieszy, czego się boją, o czym śnią, jaką książkę chcieliby napisać lub choć przeczytać, co radzą światu i wreszcie, o co "ciocia" powinna ich jeszcze zapytać. Lektura nieobowiązkowa. Mogłaby być lepsza, gdyby podano wiek każdego rozmówcy. Imię prawdziwe lub zmyślone. Jakieś tło, jak do tego doszło, że "ciocia" z nimi rozmawia. I co zrobiła z niektórymi dość niepokojącymi wypowiedziami (przemoc w rodzinie czy szkole). Info dla osób niewidomych: okładka to czarnobiałe zdjęcie lekko uśmiechniętej dziewczynki w kwiatowej opasce na włosach, krótkiej sukience w kratkę, z deskorolką w rękach. Z tyłu widać jakieś domy. 

Jak zawsze

Obraz
Reread i to udany. Większość szczegółów wyleciała mi z głowy, więc odkrywałam tę książkę na nowo. Jeśli ktoś lubi historie alternatywne, mnożenie scenariuszy, emocje w parach (a nawet w trójkątach i innych figurach geometrycznych), grę obyczajów, francuski i ironię, to jest spora szansa, że przeczyta tę powieść z przyjemnością równą mojej. Kto zaś o Polsce czy ludziach starszych potrafi myśleć wyłącznie z nabożeństwem, ten niech lepiej sobie lekturę odpuści. Komu chce się czytać tłumaczenie, temu podrzucam linka do Babelio.fr.  https://www.babelio.com/livres/Miloszewski-Te-souviendras-tu-de-demain-/1156778 Info dla osób niewidomych: okładka przedstawia damski tułów w czarnym gorsecie przyozdobionym sylwetkami budynków. Pozostałe kolory to niebieski, czerwony i biały. Nieprzypadkowo.

Lata 20.Gettyimages

Obraz
Album z serii "Dekady XX wieku". Jeszcze jeden dowód na to, że często obraz mówi więcej niż tysiąc słów. Choć komentarze pod zdjęciami to i owo podpowiadają.  Przy okazji można polskie i niemieckie tłumaczenie porównać z angielskim oryginałem. A to już dodatkowa przyjemność.  Info dla osób niewidomych: na okładce widnieje para tancerzy w ubraniach z epoki. On w garniturze, ona w sukience za kolano, o włosach obciętych na pazia, w butach na obcasie. Ich ciała rzucają cień na ścianę. Fotografia jest czarno-biała, jak wszystkie w albumie. Kolorowych wtedy jeszcze nie wynaleziono.