SmartUla, boty i kłopoty
Przygoda dziewczynki z przyszłości w internecie. Przeżytej ramię w ramię z jej domowym robotem Bronkiem. Prosty przepis, udane wykonanie. Nie jest to tak wyśmienite połączenie edukacji z rozrywką jak w serii "To, o czym dorośli ci nie powiedzą" czy w serii tworzonej z Babką od histy, ale nadal solidnie i bez trucia dupy. To ostatnie doceniam mocno. Info dla osób niewidomych: okładka jest niebieska. Z przodu mamy Ulę, rudowłosą dziewczynkę o zawiadackim spojrzeniu. Tuż za nią Bronka, seledynowego androida w okularach. Za nim dużo kabelków i układów scalonych.