Posty

W pajęczynie życia

Obraz
Tytuł pretensjonalny, lecz dużo bliższy oryginalnemu (The Tangled Web) niż "Dzban ciotki Becky". Miałam to szczęście, że w bibliotece były oba. Przekonałam się jak bardzo tłumaczenie wpływa na to, czy ktoś w ogóle zdecyduje się dać szansę książce. Wersja z pajęczyną w tytule to lekki, barwny tekst wypełniony wieloma emocjami bohaterów tekst. Natomiast ta z dzbanem to niezgrabne tłumaczenia imion i miejsc, niezgrabne zdania. Zupełnie jakby to nie Maud je pisała. Aż kusi, by dorwać oryginał i porównać zdanie po zdaniu. Co do samej książki, to przeładowany bohaterami i ich relacjami o mało co nie odstraszył mnie od dalszej lektury. Na szczęście kilkadziesiąt stron później wyłoniły się główne postacie, do których z łatwością się przywiązałam. Część z nich tworzy związki romantyczne, część przyjacielskie, część jest w wiecznym konflikcie. Mija rok i życie weryfikuje pochopne sądy. Wzruszenie przeplata się ze śmiechem i grozą. Ta Maud to jednak potrafiła pisać. PS w gratisie dostaj...

Nauka Świata Dysku

Obraz
Niemiłosiernie długo się z tą książką męczyłam. Wyrwałam wyłącznie dzięki poczuciu humoru autorów oraz wtrętom ze Świata Dysku. Reszta była niezła, choć ździebko przeterminowana (pierwsze wydanie było w 1999 roku, czyli z czasów, gdy biedny Pluton był jeszcze uznawany za planetę). Ale nie mam się co mądrzyć, żaden ze mnie ścisłowiec. Raczej nie będę już sięgać po lektury łączące czysto baśniową narrację z popularyzacją wiedzy. Skakanie między rejestrami za bardzo wybija mnie z rytmu. A Was? Info dla osób niewidomych: okładka jest czarna i zniszczona. Częściowo oddziela się od niej folia. Widzimy tu grupę magów z Niewidocznego Uniwersytetu w pozach dziwnie apostolskich. Na środku zaś wiruje Kula, czyli nasza Ziemia. Scenę oświetlają świece, co daje wrażenie tajemnicy.  Nazwiska Iana Stewarta, Terry'ego Pratchetta i Jacka Cohena, a także tytuł wypisane są złoto czerwonawą czcionką. Nazwisko Pratchetta umieszczone jest na czerwonej wstędze. Moim zdaniem to czysto marketingowy zabieg, ...

Cząberek

Obraz
Czyli dwie komiksowe opowieści o życiu czarnego kota. O tym, jak jeden dom stracił, a nowy zyskał. O przyjaźni z ludźmi i zwierzętami. O strachu, nadziei, nabywaniu i wychodzeniu z traumy, a także o tym, że dobre chęci czasem nie wystarczą.  Każdy tomik oprócz dużych emocji dostarcza też naukę. Nienachalną, ale bardzo przydatną. I dającą nadzieję na dobre zakończenie. Same rysunki są przeurocze i zwierzęta wypadają na nich znacznie lepiej niż ludzie. Biorąc pod uwagę temat, ma to głębszy sens.  Info dla osób niewidomych: w pierwszym tomie Cząberek patrzy swymi zielonymi oczami w górę i uszy też stawia w górę. Tło za nim jest ciepło żółte. W drugim na jego głowie siedzi miniaturowy pies, a na uchu wisi miniaturowy kot. Oba jasnoróżowe. Tu tło jest malinowe. Na obu okładkach Cząberek uśmiecha się od wibrysa do wibrysa. Pytacie, po co pisać o komiksie dla osób, które go i tak nie zobaczą? Po pierwsze, może coś jednak zobaczą. A po drugie, te komiksy to także dialogi i wyrazy dźwi...

Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie

Obraz
Podróże na inne kontynenty i do innych ludzi. Kamerun, Arabia Saudyjska, Stany. Przyjaciel, żona, ojciec. Wartości afrykańskie, arabskie, europejskie. Zderzenie oczekiwań. Odwaga przyznania kim jesteśmy, a kim się (jeszcze?) nie umiemy stać. Druga po "Chrobocie" bardzo dobra książka Michniewicza. Info dla osób niewidomych: okładka utrzymana jest chłodnych kolorach. Dwie trzecie zajmuje zdjęcie autora idącego szosą na jakimś pustkowiu. Z tyłu widać odległe góry i bardzo niebieskie niebo. Autor nosi okulary przeciwsłoneczne, ma krótko przycięte włosy, wąsy i hiszpańską bródkę. Ubrany jest w ciemnoszarą turystyczną koszulę z krótkimi rękawami, spodnie koloru piasku i solidne buty. Ręce założył z tyłu.  Jego imię i nazwisko wypisane są granatowym, a tytuł książki białym fontem. Pod tytułem widnieje poprzeczna biała linia, a na jej tle, w białych kółkach fotografie osób, które zabrał w podróż. Wszystkie wykonane przez autora, jak również te wewnątrz książki. Tylko jego portret na ...

Biała magia

Obraz
Zbiór opowiadań napisanych przez Maud między rokiem 1897 a 1934. Odnaleziono je wiele lat po jej śmierci i po raz pierwszy opublikowano w Kanadzie w roku 1990. Widać w nich fascynację parapsychologią, silną emocjonalność (czułostkowość wręcz), konserwatyzm, umiłowanie piękna i ogromny idealizm. Zestawiwszy te krótkie utwory z wiedzą o życiu autorki, otrzymujemy podręcznikowy przykład eskapizmu. Lektura tylko momentami była dla mnie przyjemna. Trzymał mnie przy niej głównie upór i to, że cały tomik jest dość cienki. Pierwsze dwa tomy o Ani z Zielonego Wzgórza to przy nim arcydzieła. Info dla osób niewidomych: na trawiastozielonym tle nazwisko autorki i tytuł książki wypisane są żółtym, fantazyjnym fontem. Na środku okładki widnieje oprawiona w żółtą ramkę reprodukcja widokówki z młodą kobietą trzymającą bukiet kwiatów. Kobieta ma włosy ułożone w fale, podwinięte tak, że nie widać ich końców. Nosi sukienkę z krótkim rękawem, ozdobioną sztucznymi kwiatami i koronką przy dekolcie. Jej fryz...

Chłopki

Obraz
Dość chaotyczna, choć ciekawa książka. Uświadamia skąd wziął się archetyp matki karmicielki, czemu kobiety bywają uległe, rodzice nieczuli, czemu inteligencja wciąż pogardza klasą robotniczą i rolnikami. W skrócie pokazuje jak byt określa świadomość. Obecną i przyszłą.  Info dla osób niewidomych: okładka w kolorze ciepłej żółci przedstawia starszą kobietę w chustce na głowie, zgrzebnej kurtce i spódnicy, w zniszczonych butach. Kobieta idzie pochylona pod ciężarem niesionych przez nią wiader z wodą. Ma jej w tym pomóc koromysło, które pewnie też swoje waży. Za głową kobiety graficzka wycięła w tle białe koło, co ma chyba sugerować aureolę. Na oryginalnym zdjęciu jej nie ma. Są za to wiejskie chałupy i droga. A samo zdjęcie pochodzi z roku 1932. Zamieszczam je tutaj jako drugie.

10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie

Obraz
Ciekawa konstrukcja fabularna. Dużo przemocy. Trochę czułości. Niestety nie udało mi się w tę książkę wczuć, za dużo tu było konstrukcji. Za mało siły emocjonalnej. Info dla osób niewidomych: okładka wygląda jak wycinanka. Na turkusowym tle mnóstwo szczegółów. Górą deszcz, róże za płotem, delfin, statek, samochód, kawa na stoliku i butelka wina. Przez falujący środek płynie tytuł. A dołem miasto z gwiazdami jak na karuzeli nad łóżeczkiem malucha, nas nią koty. Obok meczet, gałęzie z liśćmi i samolot.  Wszystko i nic. Bez filtra. Żeby nikt nie mógł zarzucić, że okładka czegoś nie pokazała. Zupełnie jak tekst w środku.