Cząberek
Czyli dwie komiksowe opowieści o życiu czarnego kota. O tym, jak jeden dom stracił, a nowy zyskał. O przyjaźni z ludźmi i zwierzętami. O strachu, nadziei, nabywaniu i wychodzeniu z traumy, a także o tym, że dobre chęci czasem nie wystarczą. Każdy tomik oprócz dużych emocji dostarcza też naukę. Nienachalną, ale bardzo przydatną. I dającą nadzieję na dobre zakończenie. Same rysunki są przeurocze i zwierzęta wypadają na nich znacznie lepiej niż ludzie. Biorąc pod uwagę temat, ma to głębszy sens. Info dla osób niewidomych: w pierwszym tomie Cząberek patrzy swymi zielonymi oczami w górę i uszy też stawia w górę. Tło za nim jest ciepło żółte. W drugim na jego głowie siedzi miniaturowy pies, a na uchu wisi miniaturowy kot. Oba jasnoróżowe. Tu tło jest malinowe. Na obu okładkach Cząberek uśmiecha się od wibrysa do wibrysa. Pytacie, po co pisać o komiksie dla osób, które go i tak nie zobaczą? Po pierwsze, może coś jednak zobaczą. A po drugie, te komiksy to także dialogi i wyrazy dźwi...