Chłopki
Dość chaotyczna, choć ciekawa książka. Uświadamia skąd wziął się archetyp matki karmicielki, czemu kobiety bywają uległe, rodzice nieczuli, czemu inteligencja wciąż pogardza klasą robotniczą i rolnikami. W skrócie pokazuje jak byt określa świadomość. Obecną i przyszłą.
Info dla osób niewidomych: okładka w kolorze ciepłej żółci przedstawia starszą kobietę w chustce na głowie, zgrzebnej kurtce i spódnicy, w zniszczonych butach. Kobieta idzie pochylona pod ciężarem niesionych przez nią wiader z wodą. Ma jej w tym pomóc koromysło, które pewnie też swoje waży.
Komentarze
Prześlij komentarz