Załoga Promienia

Subtelna opowieść pełna przestrzeni i niedopowiedzeń. Przyjaźń, miłość, przywiązanie. Ale również zazdrość, rywalizacja, agresja. Kosmos prosto ze snów i to niekoniecznie tych miłych. Świat bez mężczyzn, co wywołuje poczucie obcości. A jednocześnie je osłabia, skoro w tej historii prawie wszystko jest inne niż w znanym mi świecie. Całość sprawia wrażenie przebywania w czyimś śnie. Niepokojącym i lekko pociągającym.



Info dla osób niewidomych: okładka komiksu to tylko cztery kolory - czarny, biały, niebieski i szary. Dominuje czerń. Wewnątrz tego grubego tomiszcza jest więcej kolorów, choć nadal używanych oszczędnie. Rysunki postaci też nie zawierają wielu szczegółów, więc zdarza się nie być pewnym, na kogo właściwie się patrzy. Mimo to nie jest to problemem, gdyż postacie cały czas ze sobą rozmawiają. Niekiedy obywając się bez słów. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Scottish impressions

Łucznik Zofia 2015

Ziemia obiecana