Posty

Egipt. Kairskie życie polskiej muzułmanki

Obraz
Opowieść Aleksandry Helail to próba bycia obiektywną, która nie do końca się jej udała. Dużo tu powoływania się na własne doświadczenia i osób z jej klasy społecznej. Wypowiedzi osób z mniejszych miejscowości są dużo rzadsze. Prawie w ogóle nie ma liczb, bibliografia nie istnieje. Mamy więc przyjąć informacje z książki na wiarę lub samodzielnie weryfikować je w innych źródłach. Sam język jest dość szkolny. Sporo zdjęć. Na końcu znajdziemy też mini przewodnik po egipskiej kuchni i mini słowniczek, co może przydać się komuś, kto się do Egiptu wybiera.  Mam mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony zapełnia lukę między typowym przewodnikiem a reportażem czy książką o kulturze Egiptu. Z drugiej brakuje mi w niej bardziej osobistego spojrzenia autorki, która zdaje się starać, by przypadkiem kogoś nie urazić. Co oczywiście jest zrozumiałe, lecz nie pomaga w napisaniu czegoś, co zapadnie w pamięć na dłużej. Info dla osób niewidomych: na okładce widzimy autorkę z rozpuszczonym, d...

Staniemy się tacy jak on

Obraz
O wykluczeniu społecznym można mówić językiem naukowym. Lub szukać sensacji. A można po prostu oddać głos ludziom, których ono dotknęło. Podać je na tacy. Smacznego. Udławcie się. Dla mnie ten moment przyszedł wraz z opowieścią Moniki. I trochę samego autora tej cienkiej książeczki.  Czytajcie. I nie liczcie na taryfę ulgową. Info dla osób niewidomych: z okładki patrzy na nas spod byka kobieta w ślubnej sukni. Ręce trzyma z boku głowy jakby przytrzymywała swoje wlosy. Patrzy czujnie, jakby nie mogła sobie pozwolić choćby na chwilę nieuwagi. I raczej ma świadomość, że nikt nie uzna jej za piękną.  Wywiad z autorem:  https://warszawa.tvp.pl/85680561/maciej-pisuk-rozmowa-o-ksiazce-staniemy-sie-tacy-jak-on-glosy-z-przekletej-ulicy-wywiad

Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy

Obraz
Wieloaspektowa analiza rozwoju emocjonalnego dziecka od narodzin do wieku 10 lat. Książka podzielona na tematy takie jak wiek dziecka a etapy jego rozwoju, osobowość jako funkcja budowy ciała (ektomorfik, endomorfik, mezomorfik), jedzenie, sny i spanie, wydalanie, rozładowywanie napięć emocjonalnych, lęki, inteligencja a dojrzałość, zachowania i zainteresowania seksualne, stosunki między rodzicami a dziećmi (w tradycyjnym układzie, gdy to głównie matka się nimi zajmuje), rodzeństwo, telewizja, sukces w szkole, śmierć, religia, adopcja, rozwód, dyscyplina, zaburzenia psychiczne, lista diagnostyczna, leczenie, interpretowanie diagnozy. Wracam do niej co jakiś czas. Mimo że miejscami trąci myszką, to nadal bardzo wartościowa pozycja. Przede wszystkim dlatego, że pokazuje, jak bardzo rozwój psychiczny spleciony jest z fizycznym. Że istnieje coś takiego jak predyspozycje, a jednocześnie bywa, że coś jest tylko fazą rozwoju dziecka. A jeśli nie, to bierze pod lupę wszelkie możliwe przyczyny ...

Jak wspierać dziecko w szkole, która nie działa?

Obraz
Dobra książka o zderzeniu potrzeb emocjonalnych dziecka z systemem szkolnym. O trójkącie dramatycznym, fazach rozwoju, roli dziecka, rodzica i nauczyciela. Okraszona dużą dawką ironii i sarkazmu, lecz również odrobiną otuchy dla nich wszystkich. Pozwalająca na otrząśnięcie się z iluzji i działanie tu i teraz.  Informacja dla osób niewidomych: okładka jest czarna, z tytułem wypisanym ręcznie w kolorze głównie białym, choć słowo dziecka w czerwonym. Surowość ta jest chyba zamierzona. 

Przez

Obraz
To najbardziej minimalistyczna książka Papużanki, którą zdarzyło mi się przeczytać. Dwoje bohaterów, reszta to tło. Dialogi, te z kimś i te wewnętrzne, do bólu prawdziwe. Zośka ma niezrównane ucho i oko do tego, jak mówią i zachowują się ludzie. Co przekazują świadomie, a co kipi pod spodem. Jak bardzo można tęsknić za bliskością, a jednocześnie bać się jej bardziej niż czegokolwiek innego. 

Na wschód od Edenu. Tom drugi

Obraz
Bohaterowie powieści Steibecka wydają się być wykuci w kamieniu, a jednocześnie gwałtowni. Wszystko tu jest mocne i jednoznaczne. Dobre lub złe. Stany pośrednie trwają mgnienie oka. Słowo "timszel" dzwoni mi w uszach. Ciekawe czy dałoby się napisać więcej o Cathy. O tym, kim była zanim nie zniszczył jej pan Edwards. A także więcej o tym, co Lee czuł do Adama Traska.  Tylko że wtedy nie byłaby to już powieść Steibecka, a kogoś innego. Cieszmy się tym, cośmy otrzymali. Cieszmy się chociażby Calebem i Abrą. Myślmy o tym, jak mogli o nich myśleć im współcześni. I jak rozmemłane mogłyby im się wydać dwudziestojednowieczne postacie, gdyby dane im było je poznać. Info dla osób niewidomych: widać, że okładka była naprawiana. Jest mocno starta i naklejona na zastępczą. Przedstawia schematyczne postacie męskie w płaszczach i kapeluszach. Są granatowo-żółte, a tło czerwono-różowe.

Która godzina, gówniarzu?

Obraz
O fryzjerach, strasznych mieszczanach, wrogich pismakach, bujności wiosny, kryształowych rankach, żydowskości, losie ciężkim, pięknym i strasznym bogactwie życia. Pisanie wieloma głosami, bez ograniczeń, do szaleństwa. Ucho subtelne, ucho zmęczone, ucho jak struna napięta.  Czytam, nie wierzę, jakżem ja mogła  Tuwima nie czytać? Info dla osób niewidomych: okładka minimalistyczna. Tło słomkowe, napisy czerwone. Na środku ciemnoszary fortepian z szarą sztuką mięsa na górze. Poniesioną klapa czerwona. Wetknięta w instrument biała flaga, a sam fortepian na brzytwie stojący. Brzytwa ta jest chyba jednocześnie zegarkiem, gdyż wokół niej widać godziny - dwunastą, szóstą i dziewiątą.  I jakoś mi to z zawartością tomiku rezonuje.